Drukuj

Czy można uniknąć wycinania drzew przydrożnych i równocześnie poprawić bezpieczeństwo?

W ostatnich latach bardzo często dochodzi do wycinania zadrzewień przydrożnych argumentowanych koniecznością poprawy bezpieczeństwa ruchu. Niejednokrotnie powoływanie się na bezpieczeństwo ruchu nie jest uzasadnione – wnioskodawca, ani organ zezwalający, nie wykazuje, że wycięcie drzew to bezpieczeństwo poprawi. Ponadto większość z tych decyzji zostało podjętych bez rozważenia alternatywnych metod poprawy bezpieczeństwa ruchu, takich jak:
- ustawienie znaków drogowych o ograniczeniu prędkości
- ograniczenie prędkości pojazdów np. poprzez zastosowanie garbów
- ustawienie znaków o zwężeniu drogi
- ustawienie znaków o zakazie wyprzedzania
- w przypadku alej zabytkowych ustawienie tablic informacyjnych o ich charakterze
- zastosowanie barier energochłonnych na zakrętach
- ustawienie znaków o ograniczeniu dopuszczalnego tonażu pojazdów
- wprowadzenie na wąskich drogach mijanek.

Należy podkreślić, że obecność drzew przydrożnych skłania kierowców do ostrożniejszej jazdy, co wykazały liczne badania naukowe. Z drugiej strony, przyczyną większości kolizji z drzewami jest nadmierna prędkość - bywa, że połączona z konsumpcją alkoholu. Alternatywą dla wycinania wąskich alej tam, gdzie potrzebne jest poszerzenie drogi, może być poprowadzenie nowej drogi równolegle, przy pozostawieniu starej drogi pieszym i rowerzystom. Tam, gdzie nie jest to możliwe, należy rozważyć jednostronne poszerzenie drogi, przy pozostawieniu jednego szpaleru.

O bezpieczeństwie na drodze przeczytasz także w artykule "Drzewa a bezpieczeństwo na drodze"

 DObre oznakowanie zamiast wycinki drzew